Mechanik nie chciał pieniędzy za naprawę auta.
Dostałam mms-a od kogoś, kto już od dawna nie pisze nawet sms-ów.
Udało mi się zrobić w pracy wszystkie zaplanowane na dzisiaj rzeczy.
Chłopiec przywitał mnie buziakiem.
A dzień się jeszcze nie skończył...
I nawet kolejny foch pewnej osoby nie zepsuł mi nastroju.
********
- Mamuniu, czekałem i czekałem i czekałem.
- Na kogo Kotku?
- Na Mamusię.
Jak dobrze, że jest Chłopiec.
********
Nie ma już z nami Wisławy Szymborskiej [*]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz